Zboża w diecie kota – dlaczego niepotrzebne?

2018-10-11
Zboża w diecie kota – dlaczego niepotrzebne?Zazwyczaj zboża dodawane do karmy dla kotów mają pełnić funkcję wypełniacza, czyli sprawiać, że zwierzę po posiłku czuje się bardziej syte. Jednocześnie zapewniają dawkę węglowodanów, która – jeśli zbyt wysoka – negatywnie wpływa na zdrowie kota, w szczególnie jego wagę. Co istotne, zboża również mogą podnosić łączną ilość białka w karmie. Warto przy tym pamiętać, że białko roślinne nie jest dla zwierząt domowych tak wartościowe, jak zwierzęce. Jak wygląda kwestia zbóż w karmach dla kotów?

Bezwzględny mięsożerca

Na początek dobrze jest uświadomić sobie, że o ile pies uznawany jest przez wielu specjalistów za nawet wszystkożercę, o tyle kot wciąż pozostaje bezwzględnym mięsożercą. Brzmi strasznie? Być może, niesie to jednak ze sobą istotną informację dla właścicieli kotów. Mianowicie, kot fizycznie (ze strony układu pokarmowego i procesu trawienia) nie jest wcale bądź jest bardzo słabo przystosowany o trawienia węglowodanów.


Glukoza, która w przypadku kotów potrzebna jest tylko w określonym stopniu, pozyskiwana jest z białek; jej dodatkowe dostarczenie w formie węglowodanów ze zbóż po prostu kotu szkodzi. Nie posiada on w swoim organizmie – ani w ślinie, ani w jelitach – enzymów, które pozwalałyby na trawienie węglowodanów, przez co obciążają one wątrobę i trzustkę. Przetworzone zboża, z którymi mamy do czynienia w przypadku suchej karmy dla kota, są częściowo przyswajane, co jednak nie przekłada się na wartości odżywcze, a po prostu na wzrost wagi u kota.

Teza o żołądkach myszy

Zdarza się, że producenci karmy dla kotów uzasadniają duży udział zbóż – nawet do 40% - faktem, że w naturze koty odżywiały się głównie małymi ptakami i gryzoniami pożeranymi w całości, a więc z żołądkami, w których znajdowały się rzeczone zboża. Każdy jednak, kto zna nieco faktów z biologii i odżywiania zwierząt, zdaje sobie sprawę, że zboża nie są pokarmem stałym dla dziko bytujących myszy, nornic albo drobnych ptaków. Są one bowiem przede wszystkim wszystkożerne i chętnie odżywiają się gąsienicami, larwami, owadami, ale również warzywami czy owocami. Trawy i zboża stanowią jedynie ułamek ich łańcucha żywieniowego w naturze. Z tego powodu zasadność podawania kotu karmy z 40% produktów zbożowych po prostu nie istnieje.

Caniwild – karmy bezzbożowe dla kotów

Jako marka zajmująca się żywieniem kotów wiemy, jak istotna jest prawidłowa dieta mruczka. Zapobiega ona rozmaitym schorzeniom związanym z układem pokarmowym, przeciwdziała otyłości i pozwala kotu zachować dobrą formę na długo. Z myślą o szczególnie wymagających kociakach powstała linia karm dedykowana właśnie im, zawierająca przede wszystkim białko i tłuszcze zwierzęce. Jej sztandarowym produktem jest karma dla kociąt Caniwild Kitten Free Run Chicken & Gentle Salmon, która zawiera aż 75% składników pochodzenia zwierzęcego. Co istotne, nie są to odpady z produkcji mięsnej i procesu uboju, a wysokiej jakości mięso human grade, czyli przeznaczone do spożycia przez ludzi. Zboża zostały całkowicie wyeliminowane z diety kotów oraz zastąpione dodatkami o niskim indeksie glikemicznym. Karma zawiera prawie 40% białka i jest to w przeważającej ilości białko pochodzenia zwierzęcego. Co istotne, wszystkie tłuszcze zawarte w karmie mają pochodzenie zwierzęce. Dzięki wyeliminowaniu popularnych substancji alergizujących pokarm jest doskonały dla kotów o wrażliwym układzie pokarmowym.
  • facebook
  • googleplus1
  • pinterest
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel